Czas Adwentu był dla mnie okresem dużych zmian. Biorąc udział w akcji „Pozwól sobie na Adwent” wraz z modlitwą, postem i jałmużną przychodziły z Nieba natchnienia, w których strefach powinnam zrobić porządki przed Bożym Narodzeniem. Kluczowym dniem był 8 grudnia, kiedy Mama – Niepokalana po godzinie miłosierdzia (którą spędziłam w Kościele) dodała mi odwagi i złożyłam wypowiedzenie z pracy. Wyszłam poza strefę swojego komfortu. Przyszedł spokój. Nie boję się co będzie dalej bo WIEM, że nie jestem sama.

Katarzyna

 

Akcja POZWÓL sobie na Adwent pomogła mi chociaż na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad istotą Adwentu. Codzienne zadania, chociaż nieraz dosyć wymagające, motywowały i porządkowały kolejne dni Adwentu. Dużo dał mi pierwszy tydzień, który zachęcał do codziennej modlitwy, proponując każdego dnia inną formę modlitewną. W czasie pandemii i pracy zdalnej dało mi to możliwość częstszej modlitwy z mężem, nad czym nieustannie pracuję w życiu duchowym.
Bardzo ważne były też dla mnie bonusowe materiały na temat wdzięczności – przypomniały mi, za jak wiele spraw, sytuacji mogę być Bogu wdzięczna.
Chwała Panu!

Maria